16 - 11 - 2017

Krzysztof Wyszogrodzki: Skłaniam się ku kandydowaniu

Reklama

O kończących się inwestycjach, budowie basenu i planach związanych z przyszłymi wyborami opowiedział nam Burmistrz Węgrowa, Krzysztof Wyszogrodzki.

 

Mateusz Majewski: Zacznijmy od inwestycji, bo ten rok patrząc na wydatki inwestycyjne jest rekordowy w Pana kadencji. Główne to oczywiście kontynuacja rewitalizacji rynku oraz remont parkingu przy cmentarzu, a do tego kilka mniejszych zadań. Z czego jest Pan najbardziej zadowolony?

Krzysztof Wyszogrodzki: Z jednej strony jestem zadowolony ze wszystkich inwestycji, a z drugiej wiadomo, że człowiek nigdy nie będzie w pełni usatysfakcjonowany. Przygotowujemy teraz tereny pod ścieżkę pieszo-rowerową, która powstanie na ul. Gdańskiej aż do Miedzanki, a docelowo gmina Liw ma zamiar połączyć naszą ścieżkę z Ludwinowem, co sprawi, że powstanie fajny ciąg. Powstał także brakujący fragment ścieżki do ul. Młodzieżowej, a także można bezpiecznie dotrzeć do Pomnika Powstańców Styczniowych. Do pełni szczęścia zawsze brakuje jednego – pieniędzy. Gdybyśmy mogli, zrobilibyśmy jeszcze więcej. Tak jak wspomniałeś, ten rok jest bogaty w inwestycje, a kto wie, czy przyszły nie będzie bogatszy, bo wystąpiliśmy o pozwolenie budowy hali sportowej z basenem no i to może być hit w przyszłym roku.

 

Sądzi Pan, że uda się rozpocząć tę inwestycję już w przyszłym roku?

Będziemy się starali o pieniądze z zewnątrz. Jeżeli w to wejdziemy, to wiadomo też, że nie jest to inwestycja, którą uda się zrealizować w ciągu jednego roku. Zobaczymy jak będzie. W przyszłym roku wykonamy także gruntowny remont hali przy Szkole Podstawowej im. Jana Pawła II w Węgrowie. Sama ta inwestycja kosztuje 4 mln złotych. Połowę tej kwoty pozyskaliśmy z Ministerstwa Sportu, drugą połowę musimy dorzucić z budżetu miasta. Postaramy się także o środki na halę z basenem. W mojej ocenie szanse są spore, bo takiego basenu w naszym powiecie po prostu nie ma. Źródła dofinansowania mogą być różne. Wybudujemy ten obiekt z wykorzystaniem nowoczesnych technologii OZE, to otwiera nam drogę także do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska. To będzie wymagało od nas dużej pracy, ale bądźmy optymistami.

 

Basen stał się kością niezgody dla węgrowskiego społeczeństwa. Z jednej strony część mieszkańców popiera tę inwestycję, a z drugiej strony spora grupa jest zdania, że straty finansowe, jakie miasto będzie ponosić, nie są współmierne z korzyściami, jakie przynosi posiadanie basenu. Jak Pan się odniesie do tego sporu?

Zdaję sobie sprawę, że będzie trzeba ponosić koszty, ale oprócz kwestii finansowych, warto spojrzeć na ten pomysł z innej perspektywy. Posiadanie basenu otwiera drogę do skutecznej nauki pływania. Nie wszystko da się przeliczyć na pieniądze. Dostępność tego obiektu wpłynie na zdrowie ludzi i ich bezpieczeństwo. Mamy rzekę, mamy zalew i na szczęście w tym roku nie mieliśmy żadnych utonięć, ale w ostatnich latach owszem. Pamiętam, że utonęło nawet dwóch kolegów z klasy mojego syna i wierzę, że jeśli będzie pespektywa wyboru – basen vs. dzikie kąpielisko – to ludzie wybiorą to pierwsze. Życia nie da się przeliczać na złotówki. Poza tym, wiele miast ma basen i niestety – dokładają, ale tak jest ze wszystkim. Jak chcesz jeździć samochodem to musisz go tankować. Zanim przystąpiliśmy do tego tematu, zatrudniliśmy fachowca, który przeprowadził nam analizę. Są różne rozwiązania, które mogą obniżyć koszty utrzymania i my w mamy je na uwadze.

 

Oprócz tych inwestycji szkolno-sportowych, o których rozmawialiśmy, co Pan planuje na przyszły rok?

Zamiast o planach, opowiem o marzeniach, bo nad kształtem przyszłorocznego budżetu będziemy jeszcze dyskutowali z naszą radą. Ja osobiście chciałbym dokończyć w stu procentach inwestycję związaną z rewitalizacją Rynku Mariackiego. W tej chwili kończymy pierwszą część drugiego etapu, ale do pełni szczęścia brakuje nam wciąż dokończenia parkingu oraz wyremontowania skweru przy Urzędzie Stanu Cywilnego. Chciałbym to zakończyć, bo inwestycja na rynku trwa już niemal dekadę. Kolejne marzenie to kolejna rewitalizacja. Tym razem chciałbym, żeby udało nam się zrobić ul. Narutowicza.

 

Ul. Narutowicza ma swój niepowtarzalny klimat, planujecie go zachować, czy po prostu wejdą robotnicy i zaleją ulicę asfaltem?

Absolutnie. Chcemy zachować klimat tej ulicy, bo to perełka Węgrowa. Zobacz, jakie już teraz zrobiliśmy tam skrzyżowanie. Czuć historię. Planujemy zastosować podobne rozwiązanie, jak na ul. Kowalskiej, gdzie zostawiliśmy kawałek bruku, by pokazać jak to wyglądało kiedyś.

 

Jest coś, co Pana szczególnie martwi?

Bardzo ważną sprawą jest brak mieszkań. Mamy za mało terenów na realizację programu Mieszkanie+. Ale myślimy nad tym.

 

Jeszcze niedawno cieszyliśmy się, że Węgrów został uwzględniony w tym programie. Nic z tego?

Na szczęście jeszcze nic straconego, tak jak powiedziałem – myślimy nad tym tematem. Dobrze by było przenieść lokatorów z tych budynków na północnej stronie rynku. Między ul. Piwną, a ul. Gdańską ma powstać droga, która pobudzi biznesowo tamtą część miasta. To miejskie działki, które można zabudować.

 

Samorząd Powiatu Węgrowskiego ma duże plany inwestycyjne na przyszły rok, często opowiada o nich wicestarosta Halina Ulińska. Jak wiadomo, inwestycje powiatowe wiążą się z współfinansowaniem połowy kosztów przez samorząd gminny. Są już jakieś konkretne uzgodnienia, czy to tylko snucie planów, które nie są do końca pewne?

Odpowiedzią jest raczej to drugie, bo wiadomo, że miasto przede wszystkim zaspokaja potrzeby swoich mieszkańców. Owszem, dokładaliśmy się do inwestycji powiatowych, choćby ul. Szamoty, ul. Stadionowa, ul. Przemysłowa i wiele innych i nie uchylamy się od tego. Będziemy pomagać dalej, bo korzystają z tego mieszkańcy, ale budżet jest taki jaki jest i wspólnie z radnymi musimy się zastanowić na co nas stać. Na pewno dla wszystkich, nie tylko mieszkańców, ważne jest rondo na skrzyżowaniu ul. Mickiewicza z ul. Zwycięstwa, wiadomo ile tam było wypadków, nawet śmiertelnych.

 

Kończąc już naszą rozmowę, zadam pytanie, którego powinien się Pan spodziewać. Spotykamy się niemal równo rok przed wyborami samorządowymi. Myślę, że to dobry czas, żeby zdradzić swoje plany związane z kandydowaniem na burmistrza. Jak rozmawialiśmy ostatnim razem, powiedział Pan, że „zobaczymy jak zdrowie pozwoli”. Jak tam zdrowie, Panie burmistrzu?

Opowiem pokrętnie – na razie zdrowie pozwala. Odpukać.

 

Zatem?

Skłaniam się ku kandydowaniu. Czuję się nieźle. Dobrze byłoby skończyć to, co się zaczęło.

Mateusz Majewski

WARTO ZOBACZYĆ

Dzisiaj, 12 grudnia na terenie powiatu węgrowskiego policjanci wydziału ruchu drogowego będą prowadzić działania „Bezpieczne przejście”. W ich trakcie szczególnym nadzorem ze strony [...]

W minionym tygodniu na drogach powiatu węgrowskiego było dość niebezpiecznie. Głównym sprawcą był… alkohol. Policjanci apelują o ostrożność i rozwagę.     Do pierwszego zdarzenia [...]

Policjanci węgrowskiej drogówki 11 grudnia  prowadzą działania „Trzeźwość w przewozie osób”, w ramach których kontrolują trzeźwość kierujących autobusami, busami, taksówkami i pojazdami [...]

W dniach 25-26.11.2017 r. MMKT Łęczyca zorganizował Wojewódzki Turnieju Kwalifikacyjny Skrzatek (do 12 lat) rangi 5 w Pabianicach. Z Węgrowskiego Stowarzyszenia Tenisowego udział wzięła 9 – [...]

5 grudnia węgrowscy policjanci prowadzili działania  pn. ,,SMOG”, mające na celu wyeliminowanie z ruchu niesprawnych technicznie pojazdów, w szczególności charakteryzujących się nadmierną emisją [...]