22 - 03 - 2016

100 DNI BEZ TYCIA – dni 52-58/100 Czy jelita mogą być odpowiedzialne za tycie?

Reklama 

Witaj, przepraszam, że w ostatnim czasie nie jestem w stanie, przekazywać zbyt wiele informacji ale postaram się choć odrobinę, to dzisiaj wynagrodzić:). Pamiętasz ostatni wpis? Wspomniałam w nim o jelitach i tym co się w nich znajduje, czyli o bakteriach, które jak się niespodziewanie okazuje, mają ogromny wpływ na nasze zdrowie, samopoczucie, a nawet na PROBLEMY Z WAGĄ. Tak! Nie trzyj oczu, ja też byłam na początku mocno zdziwiona, że gdzieś w środku mojego ciała są żyjątka, które mogą mi robić na złość i doprowadzać mnie do ruiny.

Zaczęłam jeść zdrowo, odstawiłam cukier rafinowany (biały), inne jego postaci też ograniczyłam do minimum. Zrezygnowałam z glutenu (głównie z przetworzonych zbóż). Zostałam na mięsie, warzywach, rybach, nabiale, niewielkiej ilości owoców, wodzie i kawie. Coś jednak dalej było nie tak, czułam to i widziałam w lustrze. Zaczęłam szukać i pytać dalej. Bakterie jelitowe obiły mi się wcześniej o uszy, więc zaczęłam zgłębiać nieco temat. Spróbuję Ci go teraz odrobinę rozjaśnić, bo może i Ciebie wybawi to z różnych problemów i dolegliwości.

Wyobrazić sobie jelita na pewno lepiej lub gorzej potrafisz:), pozwijane, pomarszczone flaki w jamie brzusznej, zaczynające się od żołądka kończące w odbycie. Dzieli je się na jelito cienkie i grube. I właśnie w tych flakach:) mimo, że możemy nie zdawać sobie z tego sprawy codziennie trwa walka o nasze zdrowie, samopoczucie, a nawet wygląd. Jesteśmy gospodarzami dla niewyobrażalnej ilości mikroorganizmów: bakterii, wirusów, grzybów, pierwotniaków i helmintów (robaków, jeśli je ktoś ma). Spróbuj sobie wyobrazić, ze w jednej kropli płynu w jelicie grubym znajduje się ponad miliard bakterii.

Po co? I czy w ogóle są one nam potrzebne?

Bez nich byśmy nie istnieli. Okazuję się, że przez miliony lat ewolucji wykształciliśmy w sobie niewiarygodną armię bakterii, które jak pracowite pszczółki pomagają nam we wszelkich funkcjach fizjologicznych. Wytwarzają potrzebne nam substancje, których organizm sam nie potrafi produkować. Toczą za nas większość bitew, na jakie jesteśmy narażeni. Nawet włączają i wyłączają geny w naszych komórkach, aktywując te, których akurat potrzeba, a hamując inne. W zamian za to dostają od nas wikt i dach nad głową. Ponieważ jesteśmy ich gospodarzami i od nas zależy ich przeżycie, większość zamieszkujących nas drobnoustrojów przykłada się do zapewnienia nam zdrowia, jednak w pewnych okolicznościach mogą obrócić się przeciwko nam, powodując zaburzenia, takie jak infekcje i różnego rodzaju choroby. Dzielimy ich na trzy główne grupy: 1. Bakterie komensalne, współżyjące z nami na warunkach pokojowych. 2. Organizmy symbiotyczne, które dobrze wpływają na nasze zdrowie. 3. Patogeny, które mogą powodować szkody.

Co robią bakterie jelitowe?

Te dobre bakterie, czyli organizmy symbiotyczne wykonują wiele ważnych zadań. Pomagają w trawieniu, zachowują ciągłość wyściółki jelit (warstwy bariery nabłonkowej, która odgradza zawartość jelit od reszty organizmu), wypierają szkodliwe bakterie oraz uczą układ odpornościowy odróżniać przyjaciół od wrogów. Ponadto przekształcają cukry w krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe wykorzystywane jako źródło energii  przez komórki jelit oraz produkują wiele enzymów, witamin i hormonów, których organizm sam nie potrafi wytwarzać. Bez udziału tych dobrych bakterii jelitowych nie zachodzi odpowiedni rozpad zjadanego pożywienia na poszczególne składniki odżywcze, a także substancje te nie mogą być w pełni wchłonięte. Oznacza to, że jeśli nie masz wystarczająco dużo dobrych bakterii, możesz nie być w stanie przyswoić i wykorzystać wszystkich witamin i środków odżywczych z pożywienia nawet jeśli stosujesz megazdrową dietę.

Zaburzenia flory bakteryjnej powodujące tycie.

Jeśli Twoje bakterie są rozstrojone, możesz tyć pomimo stosowania identycznej diety co osoba, która nie przybiera na wadze. Dr Robynne Chutkan (w książce „Dobre bakterie”) twierdzi, że otyłość od szczupłości można odróżnić z 90% dokładnością na podstawie obserwacji samych bakterii jelitowych. Dr Chutkan opisuje nawet badanie wykazujące, że chude myszki można zmienić  w grube przez zaszczepienie ich mikrobami pobranymi od otyłych. Badania te wykazały, że myszy z nadwagą są w stanie pozyskiwać więcej kalorii z tego samego pożywienia, które zjadają ich normalne rówieśniczki. Podobno to samo zjawisko obserwuje się u ludzi. Co może mieć wpływ na ten stan? Duży wpływ ma powszechnie stosowana antybiotykoterapia, która bardzo mocno zaburza stan flory bakteryjnej w naszych jelitach, a do tego dochodzi mało wartościowe, niezdrowe, napakowane chemią, tłuste i słodkie jedzenie.

Na koniec przekaże Ci ważną informację o tym, co może być Twoim PIERWSZYM KROKIEM w OPANOWANIU TYCIA i rozpoczęciu ZDROWEGO ODCHUDZANIA.

NIE KARM DROŻDŻAKÓW!

Drożdże to jednokomórkowe organizmy należące do rodziny grzybów. Rozmnażają się przez pączkowanie – czyli odrywanie się wybrzuszeń rodzicielskiej komórki – które może szczególnie przybierać na tempie (nawet w ciągu kilku godzin) w otoczeniu obfitej skrobiowej, słodkiej żywności. Cukry z takich produktów są konsumowane (fermentowane) przez drożdże i przemieniane w alkohol i dwutlenek węgla (dlatego drożdże stosuje się od wieków do wytwarzania chleba, wina czy piwa).Wszyscy mamy drożdżaki w swoim organizmie. W niewielkich ilościach bytują one w jelicie grubym gdzie wspomagają trawienie. problem pojawia się wtedy, gdy gatunki takie jak Candida albicans czy im podobne zaczynają się rozmnażać zbyt gwałtownie. Przerost drożdżaków może powodować nadmierne i trudne do opanowania łaknienie produktów skrobiowych i cukrowych, co może prowadzić do przyrostu wagi. Nawet po wyeliminowaniu tych produktów oraz zastosowaniu wyjątkowo restrykcyjnej diety i zapewnieniu dużej dawki ćwiczeń wielu ludzi nadal ma trudności ze zrzuceniem kilogramów, bo ich organizmy są wciąż skolonizowane przez niewłaściwe drobnoustroje. Istotnym czynnikiem może być w takich przypadkach przywrócenie zdrowej różnorodności mikroorganizmów nas zasiedlających.

Jak ja zaczęłam odbudowywać o swój mikrobiom, który ma mi pomóc przestać tyć?

Na początku ograniczyłam cukier i gluten, włączyłam do diety probiotyki naturalnego pochodzenia takie jak kiszonki: kapusta i ogórki. Kilka dni temu postanowiłam wyeliminować na jakiś czas nabiał, by sprawdzić czy przypadkiem nie powoduję u mnie problemów skórnych. Odstawiłam kawę za to postawiłam na zdrową suplementację. W kuchni pojawiło się więcej czosnku, który jest naturalnym antybiotykiem i pomaga w walce z przerośniętymi drożdżakami i hamuje ich rozwój ( podobno tymianek ma podobne właściwości i zaleca się łączenie go z czosnkiem). Sypię kurkumę gdzie się da ze względu na jej właściwości przeciwzapalne i stosuję ALOES, który poleciła mi Monika Turemka (trenerka personalna, układa diety swoim podopiecznym).

Pozwolę sobie na niego zwrócić szczególną uwagę. Używam MIĄŻSZU z ALOESU, nie soku z cukrem dostępnego w każdym supermarkecie. Piję rano, wieczorem i po treningu łyżkę rozcieńczoną z wodą.

ALOES :   

– pomaga w trawieniu pokarmu

– oczyszcza przewód pokarmowy

– dzięki funkcjom adaptogennym aloes może pomagać zarówno przy zaparciach jak i biegunkach, przywracając prawidłowy cykl trawienia

– pomaga na takie dolegliwości jak zespół jelita drażliwego lub refluks (cofanie się treści pokarmowej i soków żołądkowych do przełyku)

– pomaga również zmniejszyć ilość nieprzyjaznych bakterii w naszym jelicie, utrzymając równowagę jelitowej flory bakteryjnej

–  wykazuje działanie przeciwrobacze, czyli pomaga pozbyć się z organizmu pasożytniczych robaków (tasiemców, glist ludzkich, owsików i przywr)

Ma też mnóstwo innych zastosowań, np. po miesiącu stosowania zauważam znaczną poprawę w wyglądzie skóry, stała się miękka, bardziej elastyczna i nawilżona. ALOES zawiera wiele witamin, w tym A, C, E, kwas foliowy (B9), cholinę, B1, B2, B3 (niacyna), B6. Aloes jest również jedyną z niewielu roślin zawierających witaminę B12. Aloes zawiera wiele niezbędnych naszemu organizmowi mikroelementów np.: wapń, magnez, cynk, chrom, selen, sód, potas, żelazo, miedź, mangan.

Jest na obecną chwilą moim najlepszym sprzymierzeńcem w walce o opanowanie procesów tycia, a dodatkowo mile mnie zaskakuje każdego dnia w lustrze.

Jeśli chcesz pogadać o swoich problemach z wagą, wyglądem czy samopoczuciem, których źródła nie jesteś w stanie określić, dieta nie działa, ćwiczenia nie działają. Napisz proszę do mnie Kreator Ruchu – Karolina Młynik, chętnie pomogę Ci w rozwiązaniu tego problemu

A jeśli chcesz spróbować cudownej mocy ALOESU również odezwij się do mnie  w tej sprawie.

 

Dzisiejszy wpis wspomagany jest informacjami z książki „Dobre bakterie” Robynne Chutkan.

 

Serdecznie Pozdrawiam

Karolina Młynik