Zamknij
REKLAMA

Historia węgrowskiej Cepelii i piękny gest mieszkańców

10:54, 28.11.2018 | M.M
REKLAMA
Skomentuj

Zapraszamy do zapoznania się z piękną historią Zofii Tomrle, Marii Tomrle oraz Anny Roguskiej, które w 1946 roku wspólnie zaczynały nowe, powojenne życie w Węgrowie. Finalnie trzy panie zostały pochowane w tym samym grobie, który przez lata niszczał. Dzięki inicjatywie współpracowników i przyjaciół Zofii Tomrle nagrobek został odremontowany. 

W 1946 r. do Węgrowa trafiły 3 kobiety; Zofia Tomrle, jej matka Maria Tomrle i przyjaciółka, Anna Roguska. W rodzinnych stronach pani Roguskiej szukały sposobu na przetrwanie po wojnie, która odebrała Im wszystko, co posiadały. Zaczęły od chałupniczej produkcji i sprzedaży papierosów. Wkrótce zorientowały się, że Węgrów i okolice są bogate w twórców ludowych, zajmujących się najróżniejszymi formami sztuki. Pani Tomrle przed wojną zajmowała się sztuką ludową na Kresach, więc miała potrzebne doświadczenie, żeby zająć się "tym tematem” w naszym mieście. 

Wespół z panią Anną Roguską założyły Spółdzielnię CPLiA "Ład" - 13. w Polsce (warszawska CPLiA była zarejestrowana dopiero w drugiej setce!). W spółdzielni znalazło pracę wielu zdolnych twórców i rzemieślników z Węgrowa i okolic, m.in. s. Dominika Bujnowska, tkaczka dywanów dwuosnowowych. W znacznym stopniu umożliwiło to likwidację zniszczeń wojennych i dawało pracownikom nadzieję na ludzką egzystencję. Na przykład zatrudnione w Cepelii kobiety z Żeleźnik walnie przyczyniły się do odbudowy spalonej doszczętnie w czasie walk frontowych wioski. Również dzięki pani Tomrle powstała spółdzielnia mieszkaniowa "Podlasianka" - w wybudowanych przez nią blokach zamieszkali pracownicy Cepelii. Ponieważ pani Tomrle była bezpartyjna, została zmuszona do ustąpienia z funkcji prezesa. Pomimo to, do końca życia żywo interesowała się dalszymi losami spółdzielni, utrzymywała kontakty z pracownikami. Jak napisała w swoich wspomnieniach: "Placówka ta jest (...) podsumowaniem mojego życia. Oddałam jej resztę energii i to, co pozostało najlepszego w sercu i umyśle". 

Zmarła 25.01.1985 r. Została pochowana na węgrowskim cmentarzu. Minęło od tego czasu prawie 30 lat, nagrobek, w którym spoczęła ze zmarłymi wcześniej Mamą i Anną Roguską, uległ poważnym uszkodzeniom, nie dającym się naprawić, dlatego grupka współpracowników i znajomych pani Zofii Tomrle wzięła na siebie zadanie zgromadzenia funduszy na zbudowanie nowego grobu, godnego osoby tak zasłużonej dla naszego miasta. Wymagało to wielu zabiegów, spotkań i telefonów. Najwięcej ciężarów wzięła na swoje ramiona Pani Zofia Rostek, etnograf i dawna współpracownica Pani Tomrle. Pierwszą osobą, która podeszła do tego projektu z życzliwością i zrozumieniem był Ksiądz Proboszcz Leszek Gardziński, który maksymalnie uprościł załatwienie koniecznych formalności i zadeklarował osobisty udział w planowanej w finale uroczystości. 

Organizatorzy zaprosili do udziału w akcji mistrza kamieniarza pana Romana Kuzaka, prezesa Fundacji "Cepelia" w Warszawie pana Jana Włostowskiego, węgrowskiego przedsiębiorcę pana Andrzeja Podszusa, panią Małgorzatę Konopińską z Towarzystwa Miłośników Ziemi Węgrowskiej oraz wiele innych osób z Węgrowa, spoza niego, a nawet z zagranicy. Efekt przeszedł najśmielsze oczekiwania; pomimo początkowych trudności, zgromadzono potrzebną sumę, Pan Kuzak w ekspresowym tempie wykonał i zamontował nowy, granitowy nagrobek, a wkrótce potem, 22. listopada, odbyła się uroczystość. 

Rozpoczęła ją Msza Święta, którą sprawował Ksiądz Proboszcz Leszek Gardziński. We mszy uczestniczyli współpracownicy i znajomi Pani Tomrle oraz poczet ze sztandarem spółdzielni. W homilii celebrans przypomniał fakty z życia i znaczenie dla historii Węgrowa tej niezwykłej kobiety, a także zwrócił uwagę na wyjątkową solidarność środowiska, które stworzyła. Po mszy część jej uczestników udała się na cmentarz parafialny, gdzie odbyło się poświęcenie nagrobka. Na jego płycie złożono kwiaty i zapalono znicz. 

Ostatni punkt uroczystości miał miejsce w izbie Miejskiej Biblioteki Publicznej, gdzie udzieliła życzliwej gościny dyrektor placówki, pani Małgorzata Rospara z zespołem. Obecni mogli obejrzeć eksponaty z dawnej wzorcowni spółdzielni, wysłuchać ciekawych opowiadań na temat sztuki i jej twórców z ust pani Zofii Rostek oraz poznać znakomite artystki, panią Małgorzatę Pepłowską i Agnieszkę Mazurek-Kiljańczyk, w końcu - skorzystać z okazji z rozmowy z dawno niewidzianymi koleżankami i pokrzepić się pysznymi wypiekami i gorącą herbatą.

Był to dzień świętowania, radości i satysfakcji z udanego przedsięwzięcia, które pozwoliło przedłużyć żywą pamięć o spółdzielni Cepelia i jej założycielce. Żal jednak, że Dobrodziejka Węgrowa nie doczekała się dotąd upamiętnienia swoich zasług w postaci tablicy, ulicy lub ronda. 

Jarosław Postek

(M.M)
REKLAMA

Komentarze (2)

OgólniakOgólniak

0 0

Dla ciekawych historii węgrowskiej Cepelii książka autorstwa Pawła Wyszogrodzkiego! Do nabycia w Mickiewiczu u p. Szczupaka 16:42, 02.12.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

węgrowiakwęgrowiak

0 0

Pani Anna Roguska to córka Jana Roguskiego, powstańca styczniowego , aresztowanego i więzionego przez władze carskie po upadku powstania. 18:28, 02.12.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

© gwio.pl | Prawa zastrzeżone