fot. A.K.
Prezes PiS spotkanie rozpoczął od złożenia życzeń noworocznych. Wśród nich znalazły się życzenia radości i szczęścia, które – jak podkreślał – powinny sprowadzać się do jednego: do nowej władzy, która jego zdaniem potrafi rządzić i rządzi w polskim, a nie niemieckim interesie.
– Oczywiście wybory w terminie konstytucyjnym odbędą się w kolejnym roku. Rok 2026 powinien być jednak czasem zbliżania się do sukcesu i szansy na zbudowanie w Polsce racjonalnego, dobrego i sprawnego rządu – mówił prezes Jarosław Kaczyński.
– Bo mamy zjednoczony problem tego, co w naszym kraju się dzieje. W naszym kraju dzisiaj niszczone jest państwo, niszczy się praworządność i niszczy się prawo. Mamy w Polsce potężne siły społeczne, które po prostu demokracji i praworządności nie akceptują.

Jak przekonywał były premier, aby skutecznie rządzić, potrzebne są nie tylko odpowiednie kwalifikacje, ale także dobra wola i gotowość do działania w interesie państwa.
– Tu przede wszystkim chodzi o dobrą wolę, by służyć Polsce, a nie jakimś grupom czy państwom zewnętrznym – podkreślał. Jego zdaniem obecnie w Polsce brakuje odpowiedniej kontroli, co może prowadzić do poważnego kryzysu gospodarczego, a jednym z najbardziej odczuwalnych skutków społecznych jest kryzys w ochronie zdrowia.
Prezes PiS wskazywał, że w czasie rządów jego ugrupowania wydatki na służbę zdrowia wzrosły realnie o około 70 procent, przy wzroście PKB na poziomie 33 procent.
– To naprawdę jest dużo – zaznaczał, dodając, że w jego ocenie w debacie publicznej pojawia się wiele nieprawdziwych informacji na ten temat.
Były premier odniósł się również do umowy Unii Europejskiej z krajami Mercosur.
– Mamy tutaj do czynienia z czymś, co można uczciwie określić jako duszenie. Jeżeli wziąć pod uwagę wszystkie te przepisy klimatyczne, do tego dodać „Zielony Ład”, to jest nic innego jak chwycenie naszej gospodarki, a rolnictwa w szczególności za szyję i coraz mocniejsze zaciskanie – mówił.

Jarosław Kaczyński poruszył także temat oświaty, który – jak argumentował – przeżywa obecnie kryzys wynikający z ideologicznych sporów. W jego ocenie szkoła zamiast budować poczucie przynależności narodowej jest osłabiana, co może mieć negatywne konsekwencje dla przyszłych pokoleń. Jak zaznaczył, pierwszym krokiem do poprawy sytuacji w Polsce powinno być zjednoczenie obozu patriotycznego.
– Zjednoczony obóz patriotyczny powinien dzisiaj w Polsce wygrać wybory. Problem polega jednak na tym, że nie jest on zjednoczony i w pewnej mierze podlega różnego rodzaju manipulacjom – mówił prezes PiS, zaznaczając, że nie chce szerzej komentować ich źródeł.
W dalszej części wystąpienia Jarosław Kaczyński odniósł się do ugrupowań po prawej stronie sceny politycznej, w tym do Konfederacji. Wskazywał na różnice programowe pomiędzy poszczególnymi środowiskami, podkreślając, że – jego zdaniem – część z nich prezentuje skrajnie liberalne podejście gospodarcze, nieuwzględniające interesów zwykłych obywateli.
Prezes PiS przedstawił również przykład hipotetycznej reformy służby zdrowia polegającej na wprowadzeniu talonów o wartości 5 tysięcy złotych. Jak przekonywał, taka kwota mogłaby wystarczyć na leczenie drobnych schorzeń, jednak nie zapewniłaby dostępu do kosztownych i specjalistycznych procedur medycznych.
– Na takie rozwiązania stać byłoby jedynie osoby zamożne – mówił.
Podobnie odniósł się do kwestii szkolnictwa wyższego, przywołując przykłady krajów, w których studia są w pełni odpłatne. Krytykował przy tym propozycje programowe środowiska skupionego wokół Sławomira Mentzena. Przypomniał również, że w czasie rządów PiS – jak podkreślał – do Polski nie doszło do masowej nielegalnej migracji, a „Zielony Ład” nie został wdrożony.
W dalszej części wystąpienia Jarosław Kaczyński poruszył kwestie bezpieczeństwa międzynarodowego. Zwracał uwagę, że wojna w Ukrainie pokazała nowe realia współczesnego pola walki, w tym rosnącą rolę dronów, rakiet manewrujących i systemów przeciwdronowych. Odniósł się także do sytuacji w Wenezueli, wskazując na pojawienie się nowych form oddziaływania militarnego.

Prezes PiS podkreślał, że mimo tak poważnych kryzysów jak pandemia COVID-19 czy wojna w Ukrainie, rządy Prawa i Sprawiedliwości – w jego ocenie – osiągały lepsze wyniki gospodarcze niż obecna koalicja rządząca. Wskazał również na środki finansowe, jakie w czasie rządów PiS trafiły do powiatów węgrowskiego i sokołowskiego na inwestycje infrastrukturalne, kulturalne, sportowe oraz ochronę zdrowia.
– Łącznie były to kwoty sięgające nawet półtora miliarda złotych – mówił, zaznaczając jednocześnie, że ewentualny powrót do władzy nie oznacza natychmiastowego przywrócenia wszystkich wcześniejszych rozwiązań. – Potrzebny będzie wysiłek i szerokie poparcie społeczne – dodał.
Po wystąpieniu byłego premiera przyszedł czas na pytania od uczestników spotkania. Głos zabrał m.in. burmistrz Łochowa Robert Gołaszewski, pytając o możliwość skutecznego rządzenia w przypadku zwycięstwa wyborczego i potencjalnej współpracy z innymi ugrupowaniami po prawej stronie sceny politycznej.
Jarosław Kaczyński odpowiedział, że widzi taką możliwość we współpracy z Ruchem Narodowym, na którego czele stoi Krzysztof Bosak. – To jest młody, dobrze zapowiadający się polityk – mówił, odnosząc się także do zarzutów kierowanych pod jego adresem.
Na zakończenie spotkania poseł Maria Koc wręczyła prezesowi PiS bukiet kwiatów. Starosta Węgrowski Ewa Besztak wraz z wicestarostą Markiem Renikiem przekazali Jarosławowi Kaczyńskiemu grafikę przedstawiającą Zamek w Liwie. Tego samego dnia prezes PiS udał się jeszcze na kolejne spotkanie w regionie – do Sokołowa Podlaskiego.