fot. OSP Liw/FB
Do pierwszego zdarzenia doszło 12 lutego w miejscowości Jartypory. Kierujący renault, mieszkaniec powiatu siedleckiego, podczas wykonywania manewru cofania uderzył w stojącą za nim toyotę. W wyniku kolizji nikt nie ucierpiał.
Tego samego dnia w Mrozowej Woli kierowca citroena z powiatu sokołowskiego nie dostosował prędkości do warunków drogowych. W efekcie zjechał na pobocze i uszkodził ogrodzenie jednej z posesji. Również w tym przypadku obyło się bez osób poszkodowanych.
12 lutego interweniowano także w Łochowie. Kierujący mercedesem typu śmieciarka, mieszkaniec powiatu wyszkowskiego, podczas cofania uderzył w zaparkowaną skodę. Nikt nie doznał obrażeń.
Tego samego dnia do kolizji doszło również w Węgrowie. Na skrzyżowaniu o ruchu okrężnym kierująca oplem, mieszkanka powiatu sokołowskiego, nie ustąpiła pierwszeństwa przejazdu kierującej seatem. Zdarzenie zakończyło się uszkodzeniami pojazdów, ale bez rannych.
Kolejna kolizja miała miejsce 14 lutego w Węgrowie. Kierująca bmw, mieszkanka powiatu węgrowskiego, nie ustąpiła pierwszeństwa przejazdu kierującej volvo, doprowadzając do zderzenia. Na szczęście nikt nie odniósł obrażeń.
Najgroźniej wyglądało zdarzenie z 14 lutego w Liwie. Kierowca opla z powiatu mińskiego nie dostosował prędkości do warunków drogowych, stracił panowanie nad pojazdem, wjechał na przeciwległy pas ruchu i zderzył się z jadącym z naprzeciwka nissanem. Następnie uderzył w ogrodzenie jednej z posesji, a jego samochód przewrócił się na dach. Mimo groźnie wyglądającej sytuacji, również w tym przypadku nikt nie doznał obrażeń.
Policja przypomina, że zmienne warunki pogodowe, śliska nawierzchnia oraz ograniczona widoczność wymagają od kierowców szczególnej ostrożności. Chwila nieuwagi może zakończyć się nie tylko uszkodzeniem pojazdu, ale także poważnym zagrożeniem dla życia i zdrowia.