Zamknij

Wielka ferma w Tończy? Mieszkańcy protestują

MM 13:21, 19.02.2026
Wielka ferma w Tończy? Mieszkańcy protestują

Rolnik z terenu Gminy Liw planuje budowę wielkoprzemysłowej fermy brojlerów w miejscowości Tończa. Inwestycja ma obejmować około 10 obiektów hodowlanych na obszarze blisko 4 hektarów. Mieszkańcy protestują. 

We wsi Tończa temat planowanej fermy brojlerów wywołał silne emocje. Na ogrodzeniach pojawiły się banery sprzeciwu, do urzędu trafiły pisemne protesty, a mieszkańcy otwarcie mówią, że mają dość kumulowania uciążliwych inwestycji w jednym miejscu. W ich ocenie po doświadczeniach związanych z funkcjonowaniem biogazowni kolejna duża instalacja przemysłowa to ryzyko, na które wieś nie powinna się godzić.

Obawy dotyczą przede wszystkim zapachów, wzmożonego transportu, emisji pyłów i amoniaku, a także wpływu na zdrowie i wartość nieruchomości. Mieszkańcy zwracają uwagę, że planowana inwestycja ma obejmować około 10 obiektów na obszarze blisko 4 hektarów. W ich przekonaniu to skala, która znacząco zmieni charakter okolicy. W dyskusji pojawia się również argument krajobrazowy – że wieś może zostać zdominowana przez zabudowę przemysłową, co zniechęci nowych mieszkańców i obniży atrakcyjność terenu do życia.

Sprzeciw nie ogranicza się wyłącznie do haseł. Do urzędu wpłynęły formalne protesty – jak informuje Wójt Gminy Liw Katarzyna Żelazowska, jest ich 26 – a mieszkańcy przygotowali również dokument określany jako „kontrraport”, w którym odnoszą się do raportu środowiskowego inwestora i wskazują konkretne wątpliwości. Te materiały stanowią dziś część postępowania administracyjnego.

W tej sytuacji pojawia się zasadnicze pytanie: gdzie w tym wszystkim jest gmina – pomiędzy oczekiwaniami inwestora, obawami mieszkańców i twardą procedurą?
Gmina prowadzi postępowanie administracyjne. Musimy działać zgodnie z procedurą wydawania decyzji środowiskowej – podkreśla wójt. Postępowanie zostało wszczęte 30 października i – jak zaznacza – jest na wczesnym etapie. Do urzędu wpływają dokumenty zarówno od inwestora, jak i od protestujących mieszkańców. 
To wszystko stanowi materiał dowodowy w sprawie – mówi wójt Katarzyna Żelazowska.

Wójt zwraca uwagę na coś, co w debacie publicznej bywa upraszczane. Samorząd nie może „z marszu” zablokować inwestycji wyłącznie dlatego, że pojawia się opór społeczny. 
Gdyby wójt wydał decyzję z pominięciem procedury, naruszyłby prawo, a taka decyzja nie byłaby ważna. To nie jest kwestia „nie, bo nie” – tłumaczy wójt Żelazowska. 
Jeśli ktoś jest właścicielem terenu, w granicach obowiązującego prawa może inwestować na swojej działce. Cała procedura ma zweryfikować, czy w tym miejscu i przy tej skali przedsięwzięcia spełnione są wszystkie wymogi.

Kluczowa jest obecnie decyzja środowiskowa. Owszem, formalnie wydaje ją wójt, ale opiera się ona na uzgodnieniach i opiniach wyspecjalizowanych instytucji. 
Jest raport środowiskowy, jest kontrraport mieszkańców. Są w nim uwagi dosyć istotne, więc inwestor będzie musiał się do nich odnieść. Wysyłamy dokumenty do uzgodnień i opiniowania, zobaczymy, jaki będzie finał – mówi wójt.

Jednocześnie podkreśla, że udział mieszkańców ma realne znaczenie. 
Przy takiej inwestycji głos społeczny i argumenty mieszkańców są bardzo ważne. Bez tego głosu trudno byłoby ewentualnie uzasadnić decyzję – zaznacza. Sprzeciw musi jednak zostać przełożony na konkretne zagrożenia i obawy, które można odnieść do przepisów i norm środowiskowych. 
Nie da się powiedzieć: „nie, bo mieszkańcy nie chcą”. Ale „mieszkańcy nie chcą, bo…” – i wtedy musimy wiedzieć, jakie jest ryzyko i jakie są argumenty – wyjaśnia.

Czy w sytuacji pozytywnych uzgodnień zewnętrznych istnieje jeszcze możliwość odmowy? 
Tak, ale zawsze w granicach prawa. Inwestor ma prawo odwołania. Każda decyzja musi być poparta argumentami i musi dać się obronić – odpowiada wójt. W przypadku odwołania sprawę rozstrzyga organ wyższego stopnia.

W rozmowie pojawia się także wątek finansowy. Wójt zwraca uwagę, że w przypadku tego typu inwestycji – jako działów specjalnych produkcji rolnej – gmina nie uzyskuje znaczących dochodów podatkowych. 
Oprócz podatku rolnego wpływów dla gminy właściwie nie ma. Inaczej jest np. przy biogazowni, gdzie wiemy, jakie są dochody do budżetu – mówi. Jednocześnie wskazuje na kumulację uciążliwych funkcji w jednym rejonie. – Mieszkańcy zgłaszają problemy z funkcjonowaniem biogazowni. To byłby kolejny czynnik powodujący duże natężenie takich problemów w jednym miejscu – dodaje.

Procedura środowiskowa nie jest szybka.
To może trwać rok. Absolutnie nie jest tak, że wniosek wpłynął i za chwilę zapadnie decyzja. To jest początek procesu, nie finał – podkreśla wójt.

Na horyzoncie jest jeszcze plan ogólny, który gmina musi uchwalić do końca czerwca. 
Projektant mówi, że termin jest bezpieczny. Plan jest przygotowany, po poprawkach będziemy go wysyłać do opiniowania, potem konsultacje z mieszkańcami i uchwalenie – zapowiada.

Jednocześnie wójt Katarzyna Żelazowska zaznacza, że chciałaby zakończyć ten proces wcześniej, aby w razie uwag wojewody mieć czas na korekty.Nowe regulacje już dziś mocno obciążają urzędy. Skala wniosków o warunki zabudowy w gminie znacząco wzrosła. 
Średnio mieliśmy rocznie 80–90 decyzji o warunkach zabudowy. Teraz to 400 parę, a może nawet bliżej 500 – mówi wójt. To przekłada się na czas procedowania, bo te same instytucje opiniują zarówno warunki zabudowy, jak i decyzje środowiskowe.

Sprawa fermy w Tończy dopiero się rozpoczyna. Emocje są silne, argumenty po obu stronach wyraźne. Mieszkańcy chcą zatrzymać inwestycję, którą uważają za zbyt dużą i ryzykowną dla swojego otoczenia. Gmina deklaruje, że przeprowadzi postępowanie bezstronnie i zgodnie z przepisami. A inwestor – mieszkaniec gminy Liw – zapowiada, że napotkany opór nie sprawia, że myśli o wycofaniu się z inwestycji. Ostateczny finał zależeć będzie od dokumentów, uzgodnień i tego, czy przedstawione argumenty okażą się wystarczające w świetle prawa.

(MM)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
0%