Do zmian doszło podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej w Węgrowie, która odbyła się we wtorek, 28 kwietnia. Na wniosek burmistrza Węgrowa Pawła Marcheli do porządku obrad wprowadzono projekt uchwały dotyczący zmian w składach osobowych stałych komisji rady. Dodatkowo, na wniosek radnej Agaty Adamczuk, rozszerzono porządek obrad o punkt dotyczący odwołania przewodniczącego Komisji Zdrowia, Oświaty i Kultury.
Jak wyjaśniła przewodnicząca Rady Miejskiej w Węgrowie Jadwiga Snopkiewicz, wprowadzenie do porządku obrad zmian w składach osobowych wynikało ze złożonej 27 kwietnia deklaracji radnej Haliny Kowalczyk o chęci pracy w Komisji Zdrowia, Oświaty i Kultury.
– Co wpłynęło na to, że pani Halina dopisała się do kolejnej już trzeciej komisji i jakie posiada kompetencje, aby w tej komisji pracować? To nie jest pierwsza sesja po powołaniu pani Haliny Kowalczyk na radną, a wcześniej zapisała się już do dwóch komisji, stąd też moje pytanie – zapytała radna Beata Gashi.
– Uważam, że to jest pytanie bardzo osobiste i nie muszę na to odpowiadać – odparła radna Halina Kowalczyk.
Uchwała w sprawie zmian w składach osobowych stałych Komisji Rady Miejskiej Węgrowa została przegłosowana większością głosów (9 głosów „za”, 3 „przeciw” i 3 głosy wstrzymujące).
Kolejna zmiana w porządku sesji wynikała ze złożonego przez grupę radnych „Wspólna Droga WWE” wniosku oraz projektu uchwały w sprawie odwołania Pana Romana Postka z funkcji Przewodniczącego Komisji Zdrowia, Oświaty i Kultury. Uzasadnienie w tej sprawie przeczytała radna Agata Adamczuk.
– My, niżej podpisani radni Rady Miejskiej Węgrowa składamy wniosek o odwołanie pana Romana Postka z funkcji przewodniczącego Komisji Zdrowia, Oświaty i Kultury. Aktualny skład rady odzwierciedla nową większość, która powinna mieć możliwość kształtowania składu osobowego organów wewnętrznych Rady, w tym kierownictwa komisji. Z uwagi na powyższe zasadne jest dostosowanie obsady funkcji Przewodniczącego Komisji do obecnego układu większości w Radzie, tak aby zapewnić sprawne i efektywne funkcjonowanie komisji oraz właściwą realizację jej zadań. W związku z powyższym wnosimy o wprowadzenie niniejszego wniosku wraz z projektem uchwały do porządku obrad najbliższej sesji oraz poddanie go pod głosowanie – przeczytała radna.
Dyskusję w tej sprawie zaczął radny Maciej Robak.
– Gratuluję państwu radnym, że w końcu zaczęliście nazywać rzeczy po imieniu. Pozwolę sobie odnieść się do sesji sprzed dwóch miesięcy i uzasadnienia wniosku o odwołanie wiceprzewodniczących Rady na sesji z dnia 28 lutego tegoż roku. „Uzasadniając złożony wniosek wskazujemy, że na początku obecnej kadencji skład Rady Prezydium został ukształtowany z przedstawicieli wyłącznie jednego klubu radnych, pomimo niewielkiej różnicy w liczbie uzyskanych mandatów. W naszej ocenie takie rozwiązanie nie odzwierciedla w pełni pluralizmu Rady i nie sprzyja budowaniu współpracy w Radzie. W związku z powyższym wznosimy o odwołanie wiceprzewodniczących Rady.” Dzisiaj tego pluralizmu na sali jest tyle, że za chwilę będziemy musieli otwierać okna, żeby się przewietrzyć, bo aż duszno się od niego robi. Gratuluję więc, że zaczęliście nazywać rzeczy po imieniu i nie piszecie tutaj o budowaniu współpracy, tylko o tym, że macie większość, więc należą wam się stanowiska. Mam tylko pytanie do tego jednego z akapitów uzasadnienia, a propos zapewnienia sprawnego i efektywnego funkcjonowania komisji oraz właściwej realizacji ich zadań. Proszę o przytoczenie, co do tej pory było realizowane niewłaściwie i jakie macie uwagi do sprawnego i efektywnego zarządzania tą komisją przez dotychczasowego przewodniczącego – dopytywał radny Maciej Robak.
Głos w sprawie zabrała również radna Beata Gashi.
– Ja tak zastanawiam się, czy biorę udział w farsie, zresztą dałam temu wyraz już znacznie wcześniej na zamkniętym spotkaniu parę miesięcy temu i chcę powiedzieć, że jestem zażenowana argumentacją, która tu się pojawia. Dlatego, że argumentacja ta opiera się na matematyce, a nie na merytoryce. I idąc tą drogą, mam kolejne pytanie. Czy patrząc w tym kierunku, że mamy arytmetykę, to na następnej sesji będziemy zmieniać przewodniczącą Rady Miasta? Czekam na kolejne ruchy i oczywiście na odpowiedź na pytanie postawione przez radnego Macieja Robaka – dociekała radna.
Głos zabrała przywołana przez radną Gashi, wiceprzewodnicząca Rady Miejskiej w Węgrowie Iwona Rejmuza.
– Ja się trochę odniosę tutaj do tej całej sytuacji, ponieważ radni z klubu, w którym teraz jest mniejszość, tak strasznie zarzucają nam to, że jesteśmy tacy źli i okrutni. Ale powiem o naszym spotkaniu w kuluarach. Wtedy, kiedy mieliście większość, nie było mowy o tym, żeby ktoś z naszych radnych został w Prezydium Rady i nie było nawet wtedy dyskusji. Teraz, jak się okazało, że mamy większość, spotkaliśmy się z państwem i zaproponowaliśmy, że oddajemy wam funkcję przewodniczącej Rady Miasta Węgrowa, czyli najważniejszą. W państwa klubie była jeszcze wtedy przewodnicząca. Wtedy więc zaproponowaliśmy, że zostaje pani przewodnicząca i dostajecie najważniejszą funkcję, czyli przewodniczącą rady i dwie komisje. Co państwo zrobiliście? Wstaliście i wyszliście, bo się obraziliście na nas. Przyszła sesja i co zrobiliście? Wyrzuciliście przewodniczącą ze swojego klubu, żeby to wyszło na nas, że my jesteśmy okrutni, źli i nie chcemy się z wami dogadać. Zastanawiam się czemu to robicie? Chyba pod publikę, żeby po prostu nas oczerniać i żeby pokazać, jak jesteście skrzywdzeni – uzasadniała wiceprzewodnicząca.
Do słów ustosunkował się przewodniczący klubu "Łączy nas Węgrów", Mateusz Majewski.
– Po pierwsze, wasz klub nie zaproponował nam stanowiska przewodniczącego, tylko konkretnie pozostawienie pani Jadwigi Snopkiewicz. A ja prosiłem o to, żebyśmy jako klub „Łączy nas Węgrów” mogli suwerennie wskazać osobę, która będzie nas reprezentować w prezydium. Chciałem, żeby to była nasza wspólna decyzja, a nie pani kolegów i koleżanek. Jak spytałem, czy możemy podjąć decyzję, kto z naszego klubu będzie w prezydium, to usłyszałem, że nie i ma być to osoba wskazana przez państwa. Dziś poczułem się urażony przede wszystkim tym, że osoba pokroju Romana Postka, który jest pasjonatem, historykiem sztuki, który żyje kulturą, żyje tym, co się dzieje w tym mieście, angażuje się i inicjuje pewne działania, została tak przez was potraktowana. Z całym szacunkiem do państwa grona, nie widzę następcy, który miałby większe kompetencje w tej dziedzinie. Dziś widzimy, że to pewnie pani Halina Kowalczyk pewnie będzie następczynią. Też jestem ciekawy, jakie kompetencje ma pani Kowalczyk, których brakuje radnemu Romanowi Postkowi – zakończył pytaniem radny Mateusz Majewski.
O kompetencje radnej Haliny Kowalczyk zapytała ponownie radna Beata Gashi. Na zadane przez radnych to samo pytanie nie padła jednak żadna odpowiedź ze strony radnych z klubu „Wspólna Droga WWE”. Wiceprzewodnicząca Rady Iwona Rejmuza odpowiedziała natomiast, że jej zdaniem na to pytanie jest jeszcze za wcześnie. Jak podkreśliła, obecnie nie wybiera się przewodniczącego komisji, a ewentualna dyskusja na ten temat odbędzie się dopiero w momencie jego wyboru.
– Wracając do przeszłości, to po wyborach w 2024 roku, kiedy faktycznie ustalaliśmy składy komisji, była inna większość. Wiemy, że śmierć śp. radnego Mariusza Witkowskiego zmieniła sytuację w radzie. Wtedy państwo otrzymali propozycję prowadzenia czterech z sześciu stałych komisji. Teraz my nie mamy nikogo w prezydium i nie mamy nikogo w stałych komisjach… – przypomniał dalej radny Mateusz Majewski, wskazując na różnicę w podejściu do współpracy.
Do odwołania przewodniczącego Komisji Zdrowia, Oświaty i Kultury ponownie odwołała się radna Beata Gashi.
– Mam takie dziwne wrażenie, że uczestniczę w wendecie, czyli zemście za coś, co niby dokonaliśmy. Po raz wtóry powiem, że jestem zażenowana całą tą sytuacją. Klub „Łączy nas Węgrów” został w ten sposób zmarginalizowany, jeśli chodzi o składy komisji pracujących w Radzie. Wybrani zostaliśmy po to, żeby działać na rzecz miasta, dla miasta i jego mieszkańców. Przypomnę takie powiedzenie „Zgoda buduje, niezgoda rujnuje”. Między nami tworzycie teraz przepaść. Unieśmy się nad tą wendettę i starajmy się współpracować ze sobą. Ocena kolegi Romana Postka, który jest zasłużonym mieszkańcem miasta i którego osiągnięcia są wszystkim dobrze znane, jest taka, że mając większość arytmetyczną zostaje on odwołany ze stanowiska. Śmiem też twierdzić, że na następnej sesji powołamy panią Halinę Kowalczyk. To po prostu żenada – zakończyła radna.
Po zakończeniu dyskusji radni przystąpili do głosowania nad uchwałą w sprawie odwołania przewodniczącego Komisji Zdrowia, Oświaty i Kultury. Za odwołaniem Romana Postka z funkcji przewodniczącego opowiedziało się 8 radnych, 6 było przeciw, 1 radny wstrzymał się od głosu. Uchwała została przyjęta większością głosów.
