zdjęcie poglądowe - wygenerowane przez AI
W minionym tygodniu na drogach powiatu węgrowskiego doszło do kilku zdarzeń drogowych. Choć większość z nich zakończyła się bez osób poszkodowanych, policja podkreśla, że były one wyraźnym sygnałem ostrzegawczym dla kierowców. Zmienna pogoda, śliska nawierzchnia oraz pośpiech sprzyjają niebezpiecznym sytuacjom, dlatego funkcjonariusze apelują o ostrożność i dostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze.
Do pierwszego z opisywanych zdarzeń doszło 12 stycznia w miejscowości Paplin na drodze krajowej nr 62. Podczas wymijania się pojazdów z samochodu ciężarowego marki Volvo z naczepą odpadł kawałek lodu, który uderzył w przejeżdżający samochód osobowy marki Opel, uszkadzając jego szybę czołową. Na szczęście w tym zdarzeniu nikt nie odniósł obrażeń.
Tego samego dnia, 12 stycznia, w miejscowości Wrotnów doszło do zderzenia dwóch pojazdów podczas manewru wymijania. W kolizji uczestniczyły samochody marki Ford i Fiat. Jak ustalili policjanci, obaj kierowcy byli trzeźwi, a zdarzenie nie spowodowało obrażeń u żadnego z uczestników.
Kolejna kolizja miała miejsce 14 stycznia w Starawsi. Kierujący samochodem marki Ford, mieszkaniec powiatu węgrowskiego, nie upewnił się, czy może bezpiecznie wykonać manewr skrętu w lewo. W efekcie wjechał pod nadjeżdżający pojazd marki Opel, który w tym czasie był w trakcie wyprzedzania. Również w tym przypadku nikt nie ucierpiał.
Najwięcej zdarzeń odnotowano 15 stycznia. W miejscowości Karczewizna mieszkanka powiatu węgrowskiego, kierująca samochodem marki Skoda, nie dostosowała prędkości do warunków panujących na drodze i uderzyła przodem pojazdu w ogrodzenie jednej z posesji. Zdarzenie zakończyło się jedynie na stratach materialnych.
Tego samego dnia w miejscowości Zawady doszło do kolizji podczas manewru wymijania. Kierujące pojazdami marki Toyota i BMW nie zachowały bezpiecznej odległości, w wyniku czego doszło do zderzenia lusterkami zewnętrznymi. Nikt nie odniósł obrażeń.
Również 15 stycznia w miejscowości Topór kierujący samochodem marki Audi, jadący w kierunku Sadownego, z niewyjaśnionych przyczyn zjechał na przeciwległy pas ruchu i zderzył się z prawidłowo poruszającym się pojazdem marki Peugeot. Po zderzeniu oba auta wpadły do przydrożnego rowu. Mimo groźnie wyglądającej sytuacji, także w tym przypadku nikt nie został ranny.
Jak podkreśla mł. asp. Rafał Bałdyga, wszystkie opisane zdarzenia pokazują, jak niewiele trzeba, by doszło do kolizji. Policja ponownie apeluje do kierowców o zachowanie szczególnej ostrożności, zwłaszcza zimą, gdy warunki drogowe potrafią zmieniać się bardzo szybko. Dostosowanie prędkości, zachowanie bezpiecznej odległości i dokładna obserwacja drogi mogą zapobiec wielu niebezpiecznym sytuacjom.