Wiadomości

Zamknij

Paweł Marchela: Mam poczucie, że dobrze zarządzam naszym Miastem

MM 14:15, 30.01.2024 Aktualizacja: 11:10, 21.10.2025
Paweł Marchela: Mam poczucie, że dobrze zarządzam naszym Miastem

Z Burmistrzem Węgrowa Pawłem Marchelą rozmawialiśmy o Parku im. Armii Krajowej w nowej odsłonie, inwestycjach minionego roku, planach na najbliższe miesiące oraz zbliżających się wyborach samorządowych, w których – jak przyznał Burmistrz – będzie ubiegał się o reelekcję.

Mija już pierwszy miesiąc 2024 roku, niemniej na początku cofnijmy się do ubiegłego roku, w którym w mieście wydarzyło się wiele. Z których inwestycji i inicjatyw 2023 roku jest Pan najbardziej dumny?

Paweł Marchela: To nie będzie zaskoczeniem, ale najbardziej radosnym momentem minionego roku był początek lipca i uroczyste otwarcie Parku im. Armii Krajowej po modernizacji. Dla mnie był to o tyle wzruszający moment, że mogłem tego otwarcia dokonać u boku pani Zofii Wangrat, członikini Armii Krajowej. Jej wzrok wyrażał wiele radości, zmiana, jaka się dokonała, była ogromna. Ja zawsze byłem zwolennikiem przemycania motywów historycznych ludziom poprzez coś, co jest atrakcyjne. Może mniej pomników, choć te też są istotne, a więcej wydarzeń i miejsc, które będą związane z historią i będą atrakcyjne dla młodych pokoleń. Plac sportowy w Parku im. Armii Krajowej zapisze się w pamięci dzieci bardziej niż godzinny wykład profesora. To olbrzymie i radosne miejsce, nie tylko dla dzieci. Park cieszy się bardzo dużym zainteresowaniem niezależnie od pory roku, zrewitalizowany budynek dawnego browaru i manufaktury tętni życiem. Spółdzielnia Socjalna „Węgrowianka” realizuje tam rozmaite warsztaty, ma zaplanowane eventy. „Stary Browar” jest miejscem spotkań, można także wynajmować tę przestrzeń na rozmaite wydarzenia towarzyskie i rodzinne – niedawno odbyła się tam pierwsza uroczystość po chrzcie. Wielkim zainteresowaniem cieszy się także skatepark, boisko, a w amfiteatrze w sezonie letnim nie było weekendu, w którym nie odbywały się koncerty i inne wydarzenia rozrywkowe.

Jak Pan z perspektywy czasu ocenia tę inwestycję, biorąc pod uwagę poniesione koszty i zestawiając je z „zyskiem społecznym”? Modernizacja parku była olbrzymim obciążeniem budżetu. Udało się pozyskać na ten cel ok. 10 mln zł dofinansowań zewnętrznych, ale wciąż z własnych środków trzeba było dołożyć ok. 8 mln zł, środków głownie pochodzących z kredytu.

Bez cienia wątpliwości uważam, że warto było podjąć ten wysiłek, także finansowy. Jest to inwestycja miastotwórcza, dająca możliwość realizacji różnych aktywności nie tylko dla mieszkańców, ale także dla turystów i gości z zewnątrz. W październiku inwestycja ta została dostrzeżona przez Międzynarodowe Europejskie Forum, gdzie miałem okazję na konferencji w Rydze zaprezentować tę inwestycję. Wiedziałem, to będzie kosztowało, gdyż jest to 3,5 ha terenu z rozmaitymi urządzeniami i obsługą. Cieszymy się, że udało się pozyskać na ten cel ponad 10 mln środków unijnych, rządowych i Samorządu Województwa Mazowieckiego dofinansowania i pamiętajmy, że inwestycję realizowaliśmy w czasie wybuchu wojny w Ukrainie i rosnącej inflacji. Spowodowało to wzrost kosztów. Brak realizacji tej inwestycji  byłoby zaprzepaszczenie pewnej szansy. To był ostatni moment, w którym należało to zrobić.

Co jeszcze działo się w 2023 roku?

Rozpoczęliśmy ważne inwestycje – budowa sali gimnastycznej przy Szkole Podstawowej nr 1 im. Jana Dobrogosta Krasińskiego oraz budowa bloku komunalnego przy ul. Szerokiej, który już niedługo będziemy zasiedlali. Wybudowane zostały ulice Jabłonowskiego, Korczaka, Zarzyckiego, Szymańskiego, Witosa i Łamana. Rozpoczęliśmy budowę ul. Partyzantów, która pozwoli odciążyć i zabezpieczyć bezpieczeństwo komunikacyjne ul. Szamoty, przede wszystkim w kontekście znajdującej się tam Szkoły Podstawowej nr 1 oraz miejskiego żłobka.

Przejdźmy do roku 2024, który dla samorządów jest wyjątkowy choćby z uwagi na zbliżające się wybory, które odbędą się 7 kwietnia. Abstrahując od wyborów, praca toczy się normalnym trybem, budżet jest już uchwalony. Czego zatem mogą spodziewać się mieszkańcy?

Na pewno kontynuacji obecnie trwających działań, a dodatkowo chcemy skupić się na przygotowaniu projektów inwestycji drogowych. Zaproponowałem radnym wykonanie dokumentacji dla 5 dróg: ul. Gołębiewskiego, ul. Pogodnej, ul. Popiełuszki i ul. Wesołej. Za chwilę także ogłaszamy przetargi na realizację budowy ul. Czarkowskiego i ul. Ewangelickiej. To zamyka etap rewitalizacji rynku naszego miasta. Bardzo mnie to cieszy, że pomimo wielu przeciwności i niezrozumiałej dla mnie postawy niektórych radnych uda nam się to zrealizować. Przy ul. Czarkowskiego powstanie ponad 50 nowych miejsc parkingowych w okolicy rynku. To bardzo cenne.

Było trudno przekonać radnych do budowy tych ulic, czy też do źródła sfinansowania?

Do sposobu sfinansowania inwestycji, co trzeba czytać jako jedno, bo efektem finalnym byłaby budowa danej drogi. Oprócz budowy ul. Czarkowskiego, ul. Ewangelickiej w ramach tego zadania jest także budowa ul. Litewskiej, W marcu przysiedliśmy do tego tematu z radnymi. Gdyby decyzja o sprzedaży działki przy ul. Przemysłowej zapadła w marcu, dziś te drogi byłyby już na etapie realizacji, a tak jesteśmy na etapie ogłaszania przetargu.

Finansowanie tych dróg było początkowo wiązane ze sprzedażą działki przy ul. Przemysłowej, na której obecnie istnieje „dziki parking”. Temat wracał na sesję kilkukrotnie. Większość radnych w głosowaniu nie zgadzała się na sfinansowanie zadania poprzez sprzedaż majątku. Finalnie miastu udało się pozyskać pieniądze na realizację tych inwestycji z innego źródła, natomiast czego spodziewa się Pan w przyszłości? Czy sprzedaż tej działki w najbliższym czasie jest nieunikniona? Być może ma Pan na nią już inny pomysł?

Przypomnę o naszej sztandarowej inwestycji w parku – tam było podobnie, bo na początku nie było zgody większości radnych. Martwi zawsze jak polityka zejdzie na płaszczyznę inwestycji lokalnych. Moim zdaniem, jak byśmy nie zakłamywali rzeczywistości, to najwyższa pora, aby działkę miejską przy ul. Przemysłowej sprzedać. Mogą być różne pomysły na zagospodarowanie tego terenu, natomiast obowiązuje tam plan, który nakłada na nas lub potencjalnego nabywcę obowiązek realizacji określonych działań. Dziwi mnie fakt tych wszystkich oponentów, którzy podnosili larum miejsc parkingowych. My wyraźnie pokazywaliśmy jak plan wymusza stworzenie określonej liczby miejsc parkingowych, co łącznie z przebudową fragmentu ul. Kaczmarskiego dawałoby ok. 50 miejsc parkingowych, czyli chyba tyle samo pojazdów, ile obecnie parkuje na tym placu. A to, że sprzedaż majątku jest jednym z elementem możliwości pozyskiwania środków finansowych dla miasta, to pewnie programy unijne w najbliższych latach sprawią, że tę decyzję będzie trzeba podjąć i tak. Potrzeb w mieście mamy bardzo dużo. Mieszkańcy czekają na realizację ich potrzeb. Do tego tematu w nowej kadencji trzeba będzie wrócić.

Co jeszcze znalazło się w tegorocznym budżecie?

Uwzględniliśmy potrzebę remontu Stadionu Miejskiego, ale to co ważne w kontekście rozwoju miasta, to rozbudowa nowego kompleksu sportowego w okolicach ul. Strefowej (strefa tarnobrzeska, grunty KOWR). W studium poleciłem zawrzeć zapis, aby te tereny zostały oznaczone jako sportowo-rekreacyjne. Będziemy szukać na ten cel środków finansowych. Obiecać można wszystko, ale zwykłem mówić o inwestycjach, które można zrealizować. W tej kadencji udało nam się już wybudować 19 ulic. To rozbudza apetyt, bo tam gdzie tej ulicy nie ma, oczekują tego jeszcze bardziej. Jest jeszcze potencjał na dalsze działania. To co jest jeszcze wyzwaniem na najbliższe lata to powrót z inwestycjami nad węgrowski Zalew. Na ten rok mamy zapisane w budżecie prace związane z doprowadzeniem tam wody, kanalizacji, stworzenia miejsc umożliwiających rozbicie namiotów. W tym kierunku będziemy zmierzać i na to będziemy szukać dofinansowań. W 2024 roku będziemy realizować przebudowę żłobka. Mamy zamiar zaadaptować poddasze, aby zwiększyć liczbę miejsc w żłobku bo jest taka potrzeba.

Jak już wspominałem, przed nami wybory samorządowe. Czy będzie się Pan ubiegał o reelekcję?

Tak, zdecydowanie! Wielokrotnie to podkreślałem – nie podjąłem się tego wyzwania licząc, że będę burmistrzem jedną kadencję. Startowałem z pomysłem na miasto. Wierzę, że to co się w mieście działo, jak się ono rozwijało, jest najlepszym świadectwem, że idzie to we właściwym kierunku. Pomimo niesprzyjających warunków zewnętrznych i wewnętrznych mam poczucie, że dobrze zarządzam naszym samorządem, co potwierdzają nasze działania i dostrzeganie ich przez specjalistów i obiektywne wskaźniki. Chciałbym to kontynuować, tym bardziej że codziennie spotykam się z głosami mieszkańców czekających na kolejne działania. W tej kadencji pokazałem, że jestem skuteczny w pozyskiwaniu do współpracy wszystkich, to był trudny czas – pandemia, wojna. Mimo wszystkiego udało się to przeprowadzić z fajnymi efektami, z których możemy wszyscy korzystać. W czasie mojej kadencji Burmistrza Węgrowa udało się pozyskać blisko 100 milinów zł z funduszy unijnych, rządowych i samorządu Województwa Mazowieckiego. Cieszy też fakt, że dokonania te zostały dostrzeżone w skali ogólnopolskiej. Węgrów w rankingu najlepiej rozwijających się gmin i miast zajął 10 miejsce w Polsce w kategorii miast powiatowych, co określono jako sukces kadencji 2018 – 2023.  Jednak najważniejsze jest to, że mogę realizować potrzeby mieszkańców Węgrowa. Moje hasło z kampanii wyborczej  - Razem dla lepszego jutra – jest wcielane w czyn i wyznacza drogę na kolejne przedsięwzięcia.

 

(MM)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
0%