materiały partnera
Wizja zrywania pięknej, dębowej podłogi lub drogiego parkietu po zalaniu mieszkania to koszmar każdego właściciela. Tradycyjne podejście do zalanych posadzek często zakładało całkowity demontaż wykończenia, skucie wylewki i wymianę przemoczonej izolacji. Na szczęście, dzięki nowoczesnym technologiom inżynierskim, ratowanie drewnianych podłóg jest dziś w wielu przypadkach całkowicie realne. Sukces zależy jednak od czasu reakcji oraz zastosowania odpowiednich urządzeń.
Aby zrozumieć, dlaczego powierzchniowe osuszanie nie wystarczy, trzeba przyjrzeć się przekrojowi współczesnych podłóg. Pod warstwą drewna i betonową wylewką (szlichtą) znajduje się najczęściej warstwa izolacji termicznej i akustycznej – zwykle styropian lub wełna mineralna. Kiedy woda z pękniętej rury lub nieszczelnego kaloryfera dostanie się pod podłogę przez szczeliny dylatacyjne przy ścianach, warstwa izolacyjna chłonie ją niczym potężna gąbka.
Woda uwięziona pod wylewką nie ma fizycznej możliwości samodzielnego odparowania. Jeśli zbagatelizujemy problem, wilgoć zacznie podciągać kapilarnie po ścianach, powodując łuszczenie się farby, a pod parkietem rozpocznie się proces gnilny. Prawidłowa ocena sytuacji przez specjalistę pozwala określić, kiedy niezbędne jest osuszanie podposadzkowe, by uniknąć bezpowrotnego zniszczenia struktury drewna i rozwoju toksycznej pleśni.
Bezinwazyjne (lub nisko inwazyjne) osuszanie strefy izolacji to proces polegający na wymuszeniu cyrkulacji suchego powietrza pod wylewką betonową. Profesjonalne osuszanie podposadzkowe w Warszawie oraz innych dużych miastach przeprowadza się obecnie głównie przy użyciu pomp ciśnieniowych (agregatów) w systemie podciśnieniowym lub nadciśnieniowym.
Dzięki nowoczesnym technikom można uniknąć zrywania parkietu za pomocą kilku sprytnych metod wprowadzania powietrza pod szlichtę:
Zassane spod podłogi wilgotne powietrze przepuszczane jest przez separatory wody, a resztkowa wilgoć trafia do pomieszczenia, gdzie jest wyłapywana przez wysokowydajne osuszacze kondensacyjne.
Choć technologia daje ogromne możliwości, uratowanie drewnianej podłogi nie zawsze jest gwarantowane. Kluczowe czynniki decydujące o sukcesie to:
Aby ocenić szanse na zachowanie podłogi, konieczna jest wizyta techników z kamerą termowizyjną oraz precyzyjnymi wilgotnościomierzami. Pełen zakres wsparcia inżynieryjnego i diagnostycznego można znaleźć na stronie tomabud.waw.pl, gdzie eksperci ocenią skalę zalania i dobiorą metodę osuszania tak, by maksymalnie zminimalizować straty w wykończeniu wnętrza.